Bifonacja koni
- Jolanta Ruda-Rożniakowska

- 3 maj
- 2 minut(y) czytania
Ktoś zastanawiał się nad rżeniem koni? Zauważyliście, że potrafią wydawać skrajne różnej częstotliwości dźwięki? Nad tematem pochylili się naukowcy i właśnie opublikowano przełomowe wyniki badań. Konie wydają dźwięki, które są wyjątkowo nietypowe dla istot o tak dużych rozmiarach. W naturze panuje zasada, według której im większe zwierzę, tym niższy ma głos. Konie powinny wydawać dźwięki wyłącznie o częstotliwości poniżej 100 Hz, tymczasem potrafią nawet do 3000Hz!
O bifonacji koni i sposobie powstawania oraz przyczynach zainteresowani mogą przeczytać klikając w poniższy link lub po prostu w zdjęcie,
Pod zdjęciem znajdziesz krótkie podsumowanie wniosków z badania, zachęcam do przeczytania.

Badanie to rzuca zupełnie nowe światło na biologię koni oraz ewolucję komunikacji głosowej u ssaków. Naukowcy odkryli, że końskie rżenie jest akustycznie znacznie bardziej złożone, niż wcześniej przypuszczano. Kluczowym wnioskiem płynącym z analiz jest to, że konie podczas rżenia wytwarzają dwa niezależne dźwięki jednocześnie (tzw. zjawisko bimodalne), co pozwala im na przekazywanie precyzyjnych informacji o swoim stanie emocjonalnym i tożsamości.
Zgodnie z wynikami, niższa częstotliwość rżenia powstaje w sposób typowy dla większości dużych ssaków – poprzez wibracje fałdów głosowych indukowane przepływem powietrza (mechanizm myoelastyczno-aerodynamiczny). Jednak najbardziej zaskakującym odkryciem jest natura wysokiego, „piskliwego” tonu rżenia. Badacze udowodnili, że ten wysoki komponent nie jest wynikiem drgań tkanki krtani, lecz powstaje jako gwizd aerodynamiczny.
Mechanizm ten polega na wytwarzaniu fali dźwiękowej przez pęd powietrza przechodzący przez specyficzne zwężenia w krtani, co tworzy stabilne wiry powietrzne – zjawisko to jest fizycznie analogiczne do działania gwizdka. Do tej pory uważano, że taki sposób produkcji głosu jest zarezerwowany niemal wyłącznie dla bardzo małych ssaków, takich jak myszy (w komunikacji ultradźwiękowej) czy niektóre gatunki nietoperzy. Odkrycie go u tak dużego zwierzęcia jak koń redefiniuje naszą dotychczasową wiedzę o fizjologii aparatu mowy.
Wykorzystując ultraszybkie nagrania wideo krtani oraz zaawansowane modelowanie akustyczne, zespół pod kierownictwem Romaina Adriena Lefèvre’a wykazał, że ta unikalna kombinacja „śpiewu” (wibracji fałdów) i „gwizdu” (aerodynamiki) pozwala koniom emitować dźwięki o wyjątkowo wysokiej częstotliwości przy zachowaniu dużej mocy. Takie sygnały są doskonale słyszalne na otwartych przestrzeniach i na duże odległości, co ma kluczowe znaczenie dla spójności stada.
Praca ta dowodzi, że ewolucja aparatu mowy u dużych ssaków mogła prowadzić do znacznie bardziej zróżnicowanych i skomplikowanych rozwiązań mechanicznych, niż dotąd sądzili biolodzy. Sugeruje to, że zdolność do generowania dźwięków bimodalnych może być szerzej rozpowszechniona w świecie zwierząt, a koń jest rzadkim przykładem dużego gatunku, który perfekcyjnie opanował „gwizdanie” krtanią.


